Spotkanie
Pamiętam, to był chłodny, chociaż letni dzień
Błękitne niebo skryło się wśród czarnych chmur
Myślałam, że na całym świecie jestem sama
Lecz nie, razem z deszczem, on zjawił się
Ty chwyciłeś moją dłoń i dotknąwszy włosów mych
Osuszyłeś swym uśmiechem zapłakane oczy me
I nie było ważne to, kto jest sprawcą moich łez
Wystarczyły twoje słowa - czy lubisz deszcz
Dlaczego nadaremnie kropla zrasza twarz
Spójrz w niebo - dobry Bóg chce pomóc dzisiaj nam
Napatrzył się już dość na nasze smutku łzy
I tam aniołom swym nakazał płacz
Dla mnie nie jest ważne to jakie imię twoje jest
Skąd pochodzisz i dlaczego widzę w oku twoim deszcz
Tak jak dla motyla kwiat dla mnie ważna jesteś ty
To dla ciebie dziś anieli ronią łzy
I zaraz potem zniknął cały ból i smutek
Łzy odeszły w siną dal
Gdy razem z tobą pod osłoną chmur
Wierzyłam w ten anielski głośny płacz
Dobry Boże dzięki Ci, że stworzyłeś takie dni
Kiedy słońce chmury kryją, kiedy z nieba kapie szloch
Dobry Boże dzięki Ci, za człowieka, który wytłumaczył mi
Życia sens, no i deszcz
h7/5- - 032320
a aG aFis G
h7/5- E a
a aG aFis G
h7/5- E a
F G C a F G C
h7/5- E
F G C a F G C
h7/5- E




